niedziela, 27 maja 2018

Śląskie "GRUSZKI"

     Witam wszystkich serdecznie. Ostatni rok to czas samych zmian i ciężkiej pracy nad nowym domem. Przy wszystkich etapach budowlanych równolegle trwały poszukiwania wyposażenia wnętrz. Oczywistym jest fakt w którym kierunku poszły. Takie osoby jak ja, nie kupują w sklepie rzeczy, które udają, że są wiekowe. Zasada jest jedna albo coś jest nowe, albo coś jest stare, nie ma nowo-starych rzeczy. Czasem kupuję coś mojej mamie, która często zadaje mi śmieszne pytanie "czy coś jest używane?." Zawsze odpowiadam jedno, jak coś jest stare to musi być używane.
  Wiem, że zaniedbałam swój blog, jednak pasję do starej porcelany ciągle w sobie pielęgnuję. Pomimo, że czasem skręcam w inne kierunki to jednak ciągle wracam do mojego hobby. Jestem na tym etapie, że miejsce w witrynach jest już tyle samo warte co eksponaty, które kupuję. Ciągle dokupuję witryny, które szybko zostają zapełnione. Obecnie szukam witryny na Ćmielów, leżący od roku w pudłach nierozpakowany. 
    Ostatnio kupiłam  serwis w chabry w dość ciekawych okolicznościach, któremu  następnym razem poświęcę odrębny post. Przy okazji tego zakupu, siedząc w fotelu i podziwiając swoje zbiory porównywałam poszczególne części  z kilku serwisów  śląskich. Na początku swego zbieractwa nie rozróżniałam drobnych detali, dziś widzę różnice, które i Wam chcę pokazać. Dziś typowe śląskie dzbanki z końca XIX o kształcie gruszki. 

Pierwszy dzbanek to Suliszów  Zofiówka założona 1857 roku. 
stara porcelana


Drugi dzbanek to Fabryka Kristera w Wałbrzychu, założona w 1820 roku.
śląska porcelana

breslau porzellan
Kolejny to mój prezent urodzinowy Stary Zdrój  Karla Tielscha (Altwasser). Manufaktura powstała w 1845 roku.
carl tielsch porcelain

carl tielsch
 Ostatni, to także Krister z Wałbrzycha.
krister porcelana śląska
W zestawieniu widać, że różnią się wielkością, kształtem uszka i pokrywki. 
breslau porzelan

poniedziałek, 8 stycznia 2018

PÓŁKA Z MOJEJ WITRYNY CZ2

Dla przypomnienia:

   Była już jedna z półek, więc czas teraz na kolejną. Ostatnio już moje porcelanowe obiekty nie zmieniają miejsca więc można uznać, że osiadły na stałe. Do dziś nie mogę pojąć, jak wszystko kisiło się piętrami w jednym babcinym kredensie a teraz nie jest w stanie zmieścić się z powrotem w dwóch. Ciągle Ćmielów leży w pudłach ale mam nadzieję że przyjdzie czas też na niego. Jedna uwaga, która mi teraz przyszła na myśl. Miałam szklaną współczesną witrynę, którą kupiłam w znanej sieciówce, wcześniej była pełna porcelany  i to dość cennej. Po przeprowadzce do nowego domu  witryna któregoś dnia na robiła wielkiego huku i rozleciała się drobny mak,  jak szyba samochodowa. Myślę że parę razy po zmianie położenia jej szyby nie wytrzymały naprężeń. Jednak co by było gdyby nadal była pełna porcelany? Wolę nie myśleć. To jest kolejny argument, że stare meble trwają wieki, współczesne po paru latach idą na śmieci.
Wróćmy do dzisiejszej półki, która głównie jest pełna filiżanek z ALKI. Kiedyś już wspominałam o nich, w tyle talerzyk malowany ręcznie z Miśni, który kupiłam w Lille. W centralnym miejscu leży co?.... Moje dziecko mówi kura. Ja uważam że to przepiórka a właściwie naczynie na pasztet z przepiórki lub jajka z przepiórki. Kupiłam je niedawno, zaintrygowało mnie jego przeznaczenie. Wiem, że obiekt jest dość stary, jak nie bardzo stary ale nie miałam czasu ustalić skąd pochodzi. Jak go wypatrzyłam, to przypomniały mi się kaczki na pasztet z Horyńca w Pałacu w Kozłówce. Uwielbiam dziwne przedmioty i cały ten proces poznawczy, który im towarzyszy zanim dokładnie ustali się co to jest, do czego służy ile ma lat itd. Dosłownie jak u Sherlocka Holmesa.
kaczki
http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/2014/06/paac-zamojskich-w-kozowce-cz2.html
ANTIQUES PORCELAIN

PORZELLAN MEISSEN

KPM KRISTER

PORZELLAN MEISEN



sobota, 6 stycznia 2018

Porcelana śląska de lux

     Porcelana to moje hobby i nie umiem sobie odmówić odwiedzin w takich miejscach, w których widać i czuć wielkie rzemiosło, które ją stworzyło. 
    Dziś wygrzebałam zdjęcia z ostatnich wakacji. W czasie letnich wojaży zmusiłam swoją rodzinę by „po drodze” zajechać do Wałbrzycha a tak bliżej prawdy do Muzeum Porcelany w Włbrzychu. Przy Muzeum na ulicznych wykopach znalazłam szczątki XIX wiecznej porcelany ale to w innym poście.
    Przeglądając zdjęcia wpadłam na pomysł, że podzielę je tematycznie by je Wam pokazać. Pierwszą część nazwałam roboczo "porcelana śląska de lux". Eksponaty na zdjęciach to głównie Stary Zdrój (Alt Wasser) Carla Tielscha z okresu 1850-1860. Jakość tych wyrobów nie odbiega od poziomu starych znanych europejskich manufaktur. Takich wyrobów już nie ma na rynku jedynie szczycą się nimi muzea. 

Stary zdrój porcelana

polrcelana carl tielsch

carl tielsch

stara porcelana

ALLTWASER