Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porcelana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porcelana. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2019

WITRYNKA Z ĆMIELOWEM ART DECO

        Jak wiecie w mojej kolekcji jest też porcelana ĆMIELÓW, która po przeprowadzce do nowego domu ciągle stała w kartonach, z uwagi na brak dla niej witryny. Niedawno problem udało mi się rozwiązać i witryna została zakupiona. Na razie, wstawiłam jedynie najlepsze kąski do niej. Co stało się pretekstem do tego postu. Podzieliłam wpis na dwie części, kierując się okresem z jakiego pochodzi porcelana "Ćmielów". Dzisiaj skupiłam się na przedwojennej. Zbieram najchętniej sztandarowe wzory z lat 20 i 30. Staram się aby były też zdobione w typowych wzorach z okresu art deco. Brakuje w mojej kolekcji "Kuli", ale biorąc pod uwagę jakie dziś są ceny na ten wzór to mogę tylko pomarzyć. Ostatnio widziałam filiżanki  w przepięknej malaturze zdobione ręcznie, aż serce mi szybciej biło na ich widok, ale niestety to już nie moja liga cenowa. Czekam tylko na cud, który umożliwi mi jej zakup. Kiedyś, moim marzeniem było posiadać różową porcelanę Ćmielowa. Kilka lat temu kupiłam olbrzymią różową bombonierę w kalce kwitnącej jabłoni lub wiśni jak kto woli. Jakiś czas temu zupełnie nieoczekiwanie kupiłam drugą malutką ale śliczną ręcznie zdobioną. Więc mam nadzieję że kiedyś stanę się też szczęśliwą posiadaczką "Kuli". A teraz moja nowa witryna ze starą porcelaną.
Na pierwszym zdjęciu dzbanek i cukiernica od serwisu herbacianego o nazwie "Płaski". Na froncie dwie filiżanki "Kaprys" a na tyłach filiżanka fason "510".
ćmielów płaski
Tu na pierwszym planie już pokazywane kiedyś dwa "Kaprysy". Do dziś nie mogę odżałować, że nie kupiłam do nich cukiernicy. Wadą jej był brak pokrywki ale dziś fajnie by razem wyglądał taki zestaw a tak cukiernica poleciała do Kanady. Na tyłach dwie filiżanki we wzorze "Bałtyk" zaprojektowanym w latach trzydziestych przez Bogumiła Marcinka.
kaprys ćmielów
Na kolejnym zdjęciu moja największa chluba. Serwis "Płaski" w charakterystycznym dla tego okresu zdobieniu i kolorze. Wspominając niewykorzystane okazje, w tym samym czasie mogłam kupić też taki sam serwis tylko w kolorze kobaltowym ale niestety zabrakło mi odwagi.
płaski ćmielów
 W towarzystwie płaskiego dwie filiżanki  ręcznie zdobione "520"
 Pamiętacie mój "Cieszyn", wersja herbaciana naprawdę piękny.
cieszyn ćmielów
 To nieznany mi wzór ale widziałam taki zestaw  też w kolorze czerwonym.
Na koniec kolos,  okazały dzbanek do herbaty "Bałtyk" wyróżniający się schodkowym profilem dolnej części.
bałtyk ćmelów
 W drugiej części tego wpisu  przedstawię Wam porcelanę z lat 60. Tak naprawdę będzie to jeden wzór z trzech, które zawróciły mi w głowie z tamtego okresu.

http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/search/label/%C4%86miel%C3%B3w

poniedziałek, 11 lutego 2019

Manufaktura Porcelany w Błotnicy koło Złotego Stoku

skróty sygnatur: HPM, RPM, BLP, RP
W 1828 roku Daniel Seger ze Złotego Stoku buduje w Błotnicy jedną z najstarszych manufaktur porcelany na Śląsku. Wytwarza się w niej wyroby z porcelany i kamionki. 
W 1835 roku manufakturę odkupuje Joseph Hasak pochodzący również ze Złotego Stoku. Poszerza on asortyment i rozpoczyna produkuję cybuchów porcelanowych do modnych wówczas długich fajek, zdobionych kolorowymi ornamentami i scenkami rodzajowymi. 
Od 1855 roku kolejnym właścicielem manufaktury zostaje Max Blanke, który dalej ją rozwija, zwiększając przy tym zatrudnienie. Przedsiębiorstwo w tym okresie przyjmuje nazwę "Jacht & Co". Adres fabryki podawano jako Błotnica leżąca między Paczkowem a Złotym Stokiem. Była to, jak na owe czasy, duża fabryka z kompleksem hal, w których znajdowały się: młyny, mieszalniki, prasy formierskie i piece do wypalania porcelany. 
Z końcem wieku przyjmuje nazwę: "Złotostocka Manufaktura Porcelany" w Błotnicy - Złotym Stoku (Reichensteiner Porcelan Manufaktur in Plottnitz-Reichenstein in Schl)

Jednak firma , pod koniec stulecia popada w tarapaty finansowe. Uruchomienie fabryk papierosów kończy epokę fajek porcelanowych. Wiosną 1893 roku w prasie ukazuje się ogłoszenie:
"Znana i renomowana fabryka Porcelany w Błotnicy - Złotym Stoku 8 czerwca o 9-tej zostanie przymusowo zlicytowana. Błotnica k/Złotego Stoku położona jest pięknych stronach Górnego Śląska w pobliżu uzdrowiska Lądek Zdrój, w najbliższym czasie otrzyma połączenie z Kamieńcem. Stacja kolei wąskotorowej ma być w pobliżu zakładów. Budynki, maszyny i formy znajdują się w dobrym stanie. Pracownicy okoliczni nadzwyczaj odpowiedzialni a zarobki są niskie. Surowce i materiały do produkcji oraz węgiel znajdują się blisko. Kontynuowana dotychczas produkcja pozwoli utrzymać klientów do momentu sprzedaży zakładu."


Manufakturę kupił, w 1897 roku, właściciel kopalni i huty arsenu Hermann Güttler. Zmienił on jej profil, uruchamiając wpierw produkcję materiałów szamotowych i retort ceramicznych, a później farb opartych na czerwieni żelazowej (otrzymywanej z mielonych wypałków arsenowych) oraz farb wapiennych i ceramicznych. W roku 1923 fabryka wyprodukowała 3.000 ton tych farb. Produkcja ich była kontynuowana przez Niemców aż do 1945 roku . 
Sława tych okolic wynikała głównie z Kopalni Złota położonej w Złotym Stoku. Obecnie jest tam, ciekawy kompleks muzealny, w którym znajduję się między innymi izba pamięci. To w niej spotkałam przykłady porcelany, której fabrykę dziś opisuję. Do tej pory zwykle natykałam się na słabej jakości obiekty z manufaktury  błotnickiej, tam zobaczyłam  przedmioty, które mnie zachwyciły. 

porcelana śląska
Najciekawsza wydała mi się, stojąca w głębi filiżanka z przykrywką do kakao a na niej ręcznie malowana panorama Złotego Stoku. Coś pięknego. Domyślam się, że cena też  niczego sobie, pewnie większa niż za Miśnię. Jest to obiekt unikatowy, którego nigdzie indziej nie spotkam.
porcelana błotnica

porcelana złoty stok

stara porcelana śląska

W swoich zbiorach nie posiadam niczego z Błotnicy ale posiadam namiastkę, dosłownie i przenośni,  jakiegoś naczynia a potwierdzeniem jest sygnatura  na spodzie. 

Jestem kolekcjonerem więc czasem nie chodzi o przedmiot, który nabywam ale raczej o sygnaturę której nie posiadam w swoich zbiorach.

źródło:  Wikipedia oraz

środa, 1 sierpnia 2018

WAKACYJNE ZDOBYCZE

    Wakacyjne wyjazdy to nie tylko odpoczynek ale również nowe miejsca do poszukiwań. Po drodze nad polskie morze nie ominęłam żadnego antykwariatu. W jednym z nich kupiłam filiżanki z drugiej połowy XIX wieku bez sygnatur. Odkąd mam większe doświadczenie w materii porcelanowej i bez problemu wyławiam  najstarsze jej egzemplarze, mam pokusę na zakup  nawet nie oznakowanych przedmiotów. Kryterium zakupu jest wtedy mój "nos". Zwykle w takich przypadkach  udaje mi się wynegocjować bardzo atrakcyjne ceny.
   Pierwsza filiżanka miała być Miśnią, jednak według mnie, z Miśnią ona nie ma nic wspólnego. Wysokie prawdopodobieństwo, że to śląski wyrób ewentualnie Berlin czy Czechy. Filiżanka jest bardzo duża i w bardzo ładnym stanie. Na razie jestem na etapie poszukiwania skąd może pochodzić. Charakterystyczne jest tu złocenie z zieloną lamówką, ponieważ wzór kwiatowy to typowy Śląsk. Na rynku wyroby śląskie są przeciętnych lotów jednak zdarzają  się zwłaszcza w muzeach takie egzemplarze, których nawet Miśnia by się nie powstydziła. W tamtym roku spotkałam w Złotym Stoku przepiękną filiżankę z Błotnicy za czterocyfrową kwotę w euro. Jak odszukam zdjęcia, to coś Wam popiszę na ten temat. Zwłaszcza, że w nietypowych okolicznościach stałam się posiadaczkę skrawka porcelanowego z sygnaturą tej manufaktury. 

porcelana śląska

miśnia porcelana
  Dwie kolejne filiżanki  niezbyt wysokich lotów są również zdobione ręcznie na porcelanie z dużą ilością spieków. Tym razem sprzedawca ustalił, że to Śląsk. Przychylam się do tej tezy, może być to mała fabryka porcelany powstała w 1857r w Sophienau (obecnie Jedlina Zdrój). Ostatnio Zofiówka u mnie była często wspominana. Na początku jej działalności miała dość specyficzne oznakowanie, które jest mało znane i często pomijane jako znak identyfikujący. Zwykle jak mam wątpliwości co do sygnatury staram się porównać przedmiot ze znanymi sobie obiektami, które często mogą mieć jakieś nawiązanie.
 Tu nasuwa się konkluzja im mniejszy obszar Waszych zainteresowań tym łatwiej przychodzi zapamiętanie pewnych szczegółów charakterystycznych dla danej grupy przedmiotów.

old porcelain

śląska porcelana
Mam nadzieję, że druga połowa wakacji będzie równie owocna zwłaszcza, że pojadę szlakiem wiedeńskiej porcelany.

wtorek, 30 maja 2017

PÓŁKA Z MOJEJ WITRYNY CZ1

Dawno mnie tutaj nie było. Pomimo to, zapewniam Was, że nadal zbieram starą porcelanę. Z racji mnogości tej materii stałam się bardziej wybredna. Moje zbieractwo dowiodło po raz kolejny tezy, że wartością u wszystkich kolekcjonerów staje się też wolne miejsce na półkach. Przeprowadzałam się pół roku, woziłam pudła i pudełeczka z porcelaną, kupiłam taki oto kredens, żeby wszystko mogło się pomieścić no i co .... Dalej mam problem, pomimo moich starych mebli i kilku nowych nie wszystko stanie na półce. Więc, poddałam się i kupuję okazy warte mojego cennego miejsca w domu.

Doszłam do wniosku, że zrobię prezentację półkami żeby nie na mieszać i  nie stracić rachuby co pokazałam Wam, co nie. Więc dziś półka z rzadziej zwykle przeze mnie wspominaną śląską Fabryką Porcelany "Sorau". Niektóre filiżanki ze zdjęcia już przedstawiałam ale są też nowe, które pokaże bliżej.
porcelana sorau
Ku przypomnienieniu: Fabryka Porcelany C. & E. Carstens Sorau (Żary)
Żary założył w 1888 r. pochodzący ze Zgorzelca Gustaw Otremba. Rok później współwłaścicielem stał się Franz Bohme, który w 1892 r. przejął ją w całości. Fabryka, której zabudowania znajdowały się wzdłuż Schmidtstraße (ul. Górnośląska), została rozbudowana oraz powstały nowe wzory wyrobów zdobionych kalkomanią.
W 1900 r. żarska wytwórnia weszła w skład powołanego przez Philippa Rosenthala Zjednoczenia Niemieckich Fabryk Porcelany. Jednak postępująca recesja całej branży ceramicznej, pogłębiona wybuchem I wojny światowej i utratą rynków zbytu w koloniach i Europie spowodowały zmianę właściciela. W 1918 r. fabrykę przejął koncern ceramiczny należący do rodziny Carstensów, w skład, którego wchodziły już wytwórnie porcelany w Blankheim i Reichenbach zatrudniające w sumie ponad trzy tysiące pracowników.
W 1929 roku, koncern uległ podziałowi na: Christian Carstens Kommandit-Gesellschaft oraz Ernst Carstens Erben. Żarska fabryka znalazła się w grupie Ernst Carstens Erben. W prawie sześćdziesięcioletnim okresie działalności fabryki porcelany w Żarach można wyróżnić dwa etapy jej rozwoju. W pierwszym, trwającym do 1918 r. wyroby sprawiają wrażenie grubych i ciężkich, formalnie i stylistycznie nawiązując do produktów śląskich. Natomiast okres Carstensa cechuje oryginalność linii, nowoczesne ornamenty i świeża kolorystyka, podkreślona ręcznymi złoceniami.
Lata trzydzieste XX w. to najpomyślniejszy okres rozwoju fabryki, osiągającej wówczas szczyt swych możliwości, produkującej także za eksport wysokiej klasy serwisy obiadowe, kawowe, wazony a także inne przedmioty jak mydelniczki, lampy czy świeczniki. Projektowane one były przez artystów corocznie prezentujących swe osiągnięcia na Targach Lipskich.
W czasie II wojny światowej produkcję nadal kontynuowano, natomiast wciąż wysokiej jakości wyroby z tego okresu cechuje brak złoceń.
Ocenia się, że w całym okresie działalności Fabryki Porcelany w Żarach powstało około 18 tysięcy różnego typu wzorów wyrobów. Wytwórnia przestała istnieć po ciężkich walkach sowietów w lutym 1945 r.

porcelana żary


porcelna sorau


porcelana sorau

Wszystkie te filiżanki są z jednego okresu tj 1925-1945r. jak łatwo się domyśleć po ich wyglądzie, że to okres Art deco. Wrażenie też robi grubośc porcelany albo wręcz odwrotnie jej cienkość. 
ps. Mam prośbę do swoich czytelników, może ktoś z Was ma patent  na stojaczek, tak by komplet tj. filiżanka i dwa talerzyki można było wystawić w witrynie. 
http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/2015/01/porcelana-slaska-sorau.html
http://archeo.edu.pl/porcelana/wystawa.htm

czwartek, 25 sierpnia 2016

Porcelana z Korca i Baranówki.

    Na tegorocznych wakacjach we Wrocławiu zakupiłam sobie publikację poświęconą manufakturze porcelany w Korcu. Dla niewtajemniczonych, naczynia tam wyprodukowane to obiekt pożądania każdego kolekcjonera. Dziś znajdują się one głównie w muzeach. Na rynku antykwarycznym są bardzo rzadkie i bardzo drogie albo są falsyfikatami. Wprawdzie słyszałam takie historie, że babcia na rynku sprzedała "zapyziały karton porcelany" za parę groszy, który okazał się np. Baranówką, równie znaną i pożądaną jak Korzec. Jednak mnie, nic takiego się nie przydarzyło, czego bardzo żałuję. 
  Ponieważ jestem pielgrzymem, który zalicza wszystkie muzea ku niezadowoleniu mojej rodziny i archiwizuję swoje pobyty w nich na zdjęciach. Dziś zestawiłam Wam parę fotek z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Narodowego w Płocku i Muzeum Narodowego w Kielcach. Uchwyciłam na zdjęciach nieliczne eksponaty porcelany wyprodukowanej w Korcu i w Baranówce w latach 1815-1830.
Muzeum Narodowe we Wrocławiu.


Muzeum Narodowe w Płocku ( wg. mojej skromnej osoby najpiękniejsze polskie muzeum)

Muzeum Narodowe w Kielcach



  Zakupiona przeze mnie książka to monografia Anny Szkurłat „Manufaktura porcelany i fajansu w Korcu". Autorka publikacji dokonała wnikliwej analizy działalności fabryki w Korcu pod względem własnościowym, technicznym, majątkowym itp. Szkurłat analizuje wyroby koreckie ich jakość i wzornictwo. Przedstawia również wszystkie sposoby ich sygnowania przy okazji omawia również bogatą kolekcję falsyfikatów, które niejednokrotnie znajdują się w polskich muzeach. Idealna literatura dla znawców tematu, która zgłębia zagadnienie porcelany koreckiej kompleksowo. Polecam.
http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/2014/11/korzec-i-porcelana.html

czwartek, 21 lipca 2016

Od TPM do CT

  Dawno mnie tu nie było. W moim wypadku wakacje to bardzo gorący czas. Jednak znalazłam chwilę aby coś nowego Wam pokazać ze swojej kolekcji.
    Fabryka Carla Tielscha występowała u mnie już wiele razy, niemniej jednak rzadko mam przyjemność chwalić się przed Wami tak starym wyrobem jak ten, tj z połowy XIX wieku. 166 lat to piękny wiek. Filiżanka jest misternie zdobiona w kolorze złotym. Stan jej wręcz zachwyca. 

    Kolejna filiżanka jest już młodsza od poprzedniej od 50 do 90 lat.  Tych mam parę. To dość popularny wzór ale dość efektowny.  Zdobiona jest po części kalkomanią.
http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/2014/06/porcelana-slaska-cz-2.html

    Ciągle żałuję, że nie rozpoczęłam wcześniej swego zbieractwa. Dziś tej naprawdę ładnej, wartościowej porcelany jest już coraz mniej a wyroby niektórych manufaktur są  wręcz nieosiągalne. Obecnie trzeba się trochę nagimnastykować żeby trafić na perełki. Czasem  refleks mnie zawodzi i okazja przechodzi mi koło nosa ale tak to jest, za gapowe się płaci. Pozdrawiam wszystkich swoich czytelników.

wtorek, 7 czerwca 2016

Wycieczka do Czarnolasu

   W niedzielę wybraliśmy się na wycieczkę do Czarnolasu, gdzie niegdyś rezydował i tworzył Jan Kochanowski. Muzeum dość skromne ale zaskakujące z mojego punktu widzenia. Uwierzycie, że w muzeum poświęconemu wielkiemu wieszczowi natknęłam się na niewielką kolekcję porcelany śląskiej, podarowaną Muzeum Narodowemu przez Antoniego Bilońskiego z Brzegu na Śląsku. Czasem Państwo zwracacie mi uwagę, że pisząc swoje posty traktuję Śląsk z przed II Wojny Światowej jak polski. Według mnie w małej lub większej części tak jest. Moja teoria wynika z faktu, że Śląsk też miał swoje polską historię.  Pisząc teraz tego posta przypomniała się mi wycieczka do Lwowa i pewna historia człowieka z przed ponad dziesięciu lat. Gdy spacerowałam ze znajomymi po Lwowie i rozmawialiśmy po polsku o naszych wrażeniach podszedł do nas staruszek, który zapytał czy jesteśmy Polakami. Oczywiście wszyscy bez wahania potwierdzili ten fakt, na co starszy pan odpowiedział " Ja też jestem Polakiem, chociaż nigdy w Polsce nie byłem ale też nigdy z Polski nie wyjeżdżałem". Co jest ważniejsze mapy Polski, które ciągle się zmieniały w naszej historii czy ludzie, którzy czuli przynależność do swojego narodu? Tu każdy musi sam wyciągnąć swoje wnioski. 


Na tym zdjęciu widoczny jest serwis Carla Tielscha, którego fason i wzór nie jest mi obcy.
http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/2015/08/dostaam-prezent-ct-altwasser.html





Przepraszam Państwa za jakość tych zdjęć ale nie przewidziałam, że na tej wycieczce znajdę materiał na posta.  Finalnie to nawet telefon mój zawiódł, czego nie mogłam odżałować. Po Czarnolesie odwiedziliśmy Janowiec, niestety nie miałam już żadnej możliwości dokumentować tego zdarzenia. Tą wycieczkę jak macie Państwo ochotę możecie odbyć z Celą. Tu też znalazł się element zaskoczenia tj wystawa fajansów europejskich.  Rozpoczęłam sezon wycieczek i ciągnie mnie znowu do Kozłówki.  


poniedziałek, 23 maja 2016

PORCELANA KARLSBAD (FRIEDRICH SIMON)

    Moje zaniedbania w blogowaniu wynikają z faktu, że zbyt dużo rzeczy usiłuję robić na raz. Mając strasznego kaca moralnego, ponieważ dawno nic nie napisałam, postanowiłam się poprawić.
   Dziś porcelana czeska a konkretniej Karlsbad (obecnie Karlovy Vary). Ponieważ usiłuję być zorganizowana i przed przeprowadzką chcę zapakować moje porcelanowe skarby w plastikowe pojemniki by nic im się nie stało, to dokopuję się często do rzeczy, które mam już dawno ale zapomniałam Wam o nich wspomnieć. Tak też jest w tym wypadku. Na początku mojego blogowania wspominałam o słabości mojego męża do malatur rodem z "Love story". I oto trzy czeskie filiżanki, wszystkie będące jego zakupem. Dwie małe przywieźliśmy z Francji z Lille. Większą kupił sobie na  targu staroci. Dodam. że za szalone pieniądze, jak za taką rzecz. Ale nie miałam argumentów by go odwieść od tego pomysłu.
Tak szczerze mówiąc, to ta większa jest dla mnie niewiadomą. Na pewno widoczna złota sygnatura przynależy do malarni, która ją zdobiła. Dwie małe malowane są przez studio dekoracyjne Friedrich Simon z Karlsbad. Firma istniała od 1912-1945 roku. Używała sygnatury gdzie dostrzec można skrót FSC lub FSK, prawdopodobnie oznacza to Friedrich Simon z Carlsbad lub Karlsbad.
Dodam, że Karsbad już przed wojną było regionem, który słynął z produkcji porcelany. Podobnie jak Limoges we Francji lub Gzhel w Rosji.
PORCELAIN CARLSBAD

CARLSBAD PORCELAIN

KARLSBAD PORCELAIN