czwartek, 21 lipca 2016

Od TPM do CT

  Dawno mnie tu nie było. W moim wypadku wakacje to bardzo gorący czas. Jednak znalazłam chwilę aby coś nowego Wam pokazać ze swojej kolekcji.
    Fabryka Carla Tielscha występowała u mnie już wiele razy, niemniej jednak rzadko mam przyjemność chwalić się przed Wami tak starym wyrobem jak ten, tj z połowy XIX wieku. 166 lat to piękny wiek. Filiżanka jest misternie zdobiona w kolorze złotym. Stan jej wręcz zachwyca. 

    Kolejna filiżanka jest już młodsza od poprzedniej od 50 do 90 lat.  Tych mam parę. To dość popularny wzór ale dość efektowny.  Zdobiona jest po części kalkomanią.
http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/2014/06/porcelana-slaska-cz-2.html

    Ciągle żałuję, że nie rozpoczęłam wcześniej swego zbieractwa. Dziś tej naprawdę ładnej, wartościowej porcelany jest już coraz mniej a wyroby niektórych manufaktur są  wręcz nieosiągalne. Obecnie trzeba się trochę nagimnastykować żeby trafić na perełki. Czasem  refleks mnie zawodzi i okazja przechodzi mi koło nosa ale tak to jest, za gapowe się płaci. Pozdrawiam wszystkich swoich czytelników.

wtorek, 7 czerwca 2016

Wycieczka do Czarnolasu

   W niedzielę wybraliśmy się na wycieczkę do Czarnolasu, gdzie niegdyś rezydował i tworzył Jan Kochanowski. Muzeum dość skromne ale zaskakujące z mojego punktu widzenia. Uwierzycie, że w muzeum poświęconemu wielkiemu wieszczowi natknęłam się na niewielką kolekcję porcelany śląskiej, podarowaną Muzeum Narodowemu przez Antoniego Bilońskiego z Brzegu na Śląsku. Czasem Państwo zwracacie mi uwagę, że pisząc swoje posty traktuję Śląsk z przed II Wojny Światowej jak polski. Według mnie w małej lub większej części tak jest. Moja teoria wynika z faktu, że Śląsk też miał swoje polską historię.  Pisząc teraz tego posta przypomniała się mi wycieczka do Lwowa i pewna historia człowieka z przed ponad dziesięciu lat. Gdy spacerowałam ze znajomymi po Lwowie i rozmawialiśmy po polsku o naszych wrażeniach podszedł do nas staruszek, który zapytał czy jesteśmy Polakami. Oczywiście wszyscy bez wahania potwierdzili ten fakt, na co starszy pan odpowiedział " Ja też jestem Polakiem, chociaż nigdy w Polsce nie byłem ale też nigdy z Polski nie wyjeżdżałem". Co jest ważniejsze mapy Polski, które ciągle się zmieniały w naszej historii czy ludzie, którzy czuli przynależność do swojego narodu? Tu każdy musi sam wyciągnąć swoje wnioski. 


Na tym zdjęciu widoczny jest serwis Carla Tielscha, którego fason i wzór nie jest mi obcy.
http://lawendowyzagajnik.blogspot.com/2015/08/dostaam-prezent-ct-altwasser.html





Przepraszam Państwa za jakość tych zdjęć ale nie przewidziałam, że na tej wycieczce znajdę materiał na posta.  Finalnie to nawet telefon mój zawiódł, czego nie mogłam odżałować. Po Czarnolesie odwiedziliśmy Janowiec, niestety nie miałam już żadnej możliwości dokumentować tego zdarzenia. Tą wycieczkę jak macie Państwo ochotę możecie odbyć z Celą. Tu też znalazł się element zaskoczenia tj wystawa fajansów europejskich.  Rozpoczęłam sezon wycieczek i ciągnie mnie znowu do Kozłówki.  


poniedziałek, 23 maja 2016

PORCELANA KARLSBAD (FRIEDRICH SIMON)

    Moje zaniedbania w blogowaniu wynikają z faktu, że zbyt dużo rzeczy usiłuję robić na raz. Mając strasznego kaca moralnego, ponieważ dawno nic nie napisałam, postanowiłam się poprawić.
   Dziś porcelana czeska a konkretniej Karlsbad (obecnie Karlovy Vary). Ponieważ usiłuję być zorganizowana i przed przeprowadzką chcę zapakować moje porcelanowe skarby w plastikowe pojemniki by nic im się nie stało, to dokopuję się często do rzeczy, które mam już dawno ale zapomniałam Wam o nich wspomnieć. Tak też jest w tym wypadku. Na początku mojego blogowania wspominałam o słabości mojego męża do malatur rodem z "Love story". I oto trzy czeskie filiżanki, wszystkie będące jego zakupem. Dwie małe przywieźliśmy z Francji z Lille. Większą kupił sobie na  targu staroci. Dodam. że za szalone pieniądze, jak za taką rzecz. Ale nie miałam argumentów by go odwieść od tego pomysłu.
Tak szczerze mówiąc, to ta większa jest dla mnie niewiadomą. Na pewno widoczna złota sygnatura przynależy do malarni, która ją zdobiła. Dwie małe malowane są przez studio dekoracyjne Friedrich Simon z Karlsbad. Firma istniała od 1912-1945 roku. Używała sygnatury gdzie dostrzec można skrót FSC lub FSK, prawdopodobnie oznacza to Friedrich Simon z Carlsbad lub Karlsbad.
Dodam, że Karsbad już przed wojną było regionem, który słynął z produkcji porcelany. Podobnie jak Limoges we Francji lub Gzhel w Rosji.
PORCELAIN CARLSBAD

CARLSBAD PORCELAIN

KARLSBAD PORCELAIN