niedziela, 1 czerwca 2014

Domek dla lalek

W dniu dziecka postanowiłam opublikować domek mojej produkcji. Zrobiłam zabawkę, którą zawsze sama chciałam mieć. Okazało się, że pomysł trafiony w dziesiątkę. Wyrysowałam sobie projekt i zawiozłam na stolarnię. Montażem elementów zajął się dziadek a  ja malowaniem i zdobieniem.


domek dla lalek
 
Mogę podpowiedzieć  rodzicom, którzy by mieli taki pomysł jak ja, że dobrym i tanim zakupem są meble do samodzielnego montażu "Gloria". Sprzedają je w zestawach, my mamy sypialnię ( w składzie fotel bujany, toaletka, krzesełko, łóżko ), szafę garderobianą (z wyposażeniem) witrynę ( kredens salonowy z filiżankami, kieliszkami itp.), kominek (kominek z akcesoriami, stolik kawowy  i lampa) i lodówkę . Wystarczy zakupić dobry klej i sprawa załatwiona. Na fotele i sofy zaadaptowałam pudełka na biżuterię, które można kupić w sklepach z upominkami.
 
domek dla lalek


domek dla lalek


domek dla lalek



poniedziałek, 26 maja 2014

LIST DO MAMY

W tak szczególnym dniu publikuję po raz pierwszy wiersz, który napisała mego taty siostra po śmierci Babci Marysi, o której często wspominam na tym blogu. Wiersz jest żywym obrazem naszych wspomnień o tak ciepłej i skromnej osobie, która jak by na to nie patrzył przeżyła ciężkie czasy.


W trzy dni od Twojej śmierci ukochana Mamo, wiem, że już nigdy i nic nie będzie tak samo.

Witają nas zimne i puste okna rodzinnego domu i zwierzyć się nie ma już komu.

Ty zawsze w oknie nas wypatrywałaś i biegnąc do bramy z ciepłym uśmiechem witałaś.

Dzieliłaś z nami troski i radości , dając zawsze wiele miłości.

Dziś wiem kochana Mamo,  że woda w twej studni już nie smakuje tak samo.

Dom, niby ten sam, niby rodzinny ale taki inny, taki bardzo pusty i tak bardzo zimny.

Chociaż stoi piec i wszystko, to co przedtem stało ale Ciebie droga Mamo w nim zabrakowało.

Mam tylko cichutką nadzieję, że Bóg Ciebie i nas swą miłością ogrzeje.

Modlimy się  wszyscy za Ciebie do Pana by łaska nieba była Ci dana.

Anna Krzyszczak ( córka Babci Marysi)


 
Teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu są chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione

niedziela, 25 maja 2014

KOBALTOWA PORCELANA

Prawda jest taka, że mam szczególną słabość do porcelany. Stąd większość wpisów jest z nią związana. Patrząc na dom moich rodziców to chyba jest obciążenie genetyczne. W kolejnych wpisach mam chęć Wam pokazać zasoby mojej mamy, zwłaszcza z manufaktury Wallendorf.
 
Dziś kobalt gości na moim stole. Czasem mówię sobie, żadnych kobaltów ale co mam zrobić, jak zawsze widzę najpierw  wszystko co granatowe a potem resztę.
 
W pierwszej kolejność mała czarna w angielskiej porcelanie Adderley Ware (Longton) wg. mnie pochodzącej z lat 20 o czym mogą świadczyć liczne niedoskonałości glazury.  Wzór wierzbowy na filiżankach i cukiernicy jest najsłynniejszym wzorem z grupy biało- niebieskiej (XIXw.). Porcelana zdobiona jest metodą kalkomanii wynalezionej w połowie  XVIII w. Nadruk uzyskiwano dzięki wygrawerowanej miedzianej płytce pokrytej niebieskim barwnikiem do której przykładano bibułkę. Bibułka stanowiła nośnik wzoru na nieszkliwioną porcelanę. Podczas wypalania papier spalał się pozostawiając niebieski wzór na białym tle.
 
 stara porcelana
 
stara porcelana
 
Serwis do espresso utrzymany we wzornictwie miśnieńskim z manufaktury niemieckiej
Heinrich & Co. z  Selb (1939 - 1999r). Porcelana w kolorze ecru.
porzellan Heinrich & Co

        Duża filiżanka z manufaktury Royal Copenhaga idealna na poranną herbatę.
porzellan Royal Copenhaga

porzellan Royal Copenhaga

Moje dwie ulubione filiżanki z angielskiego fajansu, które zakupiłam z 15 lat temu i do dziś
mi służą oddanie.