poniedziałek, 11 lutego 2019

Manufaktura Porcelany w Błotnicy koło Złotego Stoku

skróty sygnatur: HPM, RPM, BLP, RP
W 1828 roku Daniel Seger ze Złotego Stoku buduje w Błotnicy jedną z najstarszych manufaktur porcelany na Śląsku. Wytwarza się w niej wyroby z porcelany i kamionki. 
W 1835 roku manufakturę odkupuje Joseph Hasak pochodzący również ze Złotego Stoku. Poszerza on asortyment i rozpoczyna produkuję cybuchów porcelanowych do modnych wówczas długich fajek, zdobionych kolorowymi ornamentami i scenkami rodzajowymi. 
Od 1855 roku kolejnym właścicielem manufaktury zostaje Max Blanke, który dalej ją rozwija, zwiększając przy tym zatrudnienie. Przedsiębiorstwo w tym okresie przyjmuje nazwę "Jacht & Co". Adres fabryki podawano jako Błotnica leżąca między Paczkowem a Złotym Stokiem. Była to, jak na owe czasy, duża fabryka z kompleksem hal, w których znajdowały się: młyny, mieszalniki, prasy formierskie i piece do wypalania porcelany. 
Z końcem wieku przyjmuje nazwę: "Złotostocka Manufaktura Porcelany" w Błotnicy - Złotym Stoku (Reichensteiner Porcelan Manufaktur in Plottnitz-Reichenstein in Schl)

Jednak firma , pod koniec stulecia popada w tarapaty finansowe. Uruchomienie fabryk papierosów kończy epokę fajek porcelanowych. Wiosną 1893 roku w prasie ukazuje się ogłoszenie:
"Znana i renomowana fabryka Porcelany w Błotnicy - Złotym Stoku 8 czerwca o 9-tej zostanie przymusowo zlicytowana. Błotnica k/Złotego Stoku położona jest pięknych stronach Górnego Śląska w pobliżu uzdrowiska Lądek Zdrój, w najbliższym czasie otrzyma połączenie z Kamieńcem. Stacja kolei wąskotorowej ma być w pobliżu zakładów. Budynki, maszyny i formy znajdują się w dobrym stanie. Pracownicy okoliczni nadzwyczaj odpowiedzialni a zarobki są niskie. Surowce i materiały do produkcji oraz węgiel znajdują się blisko. Kontynuowana dotychczas produkcja pozwoli utrzymać klientów do momentu sprzedaży zakładu."


Manufakturę kupił, w 1897 roku, właściciel kopalni i huty arsenu Hermann Güttler. Zmienił on jej profil, uruchamiając wpierw produkcję materiałów szamotowych i retort ceramicznych, a później farb opartych na czerwieni żelazowej (otrzymywanej z mielonych wypałków arsenowych) oraz farb wapiennych i ceramicznych. W roku 1923 fabryka wyprodukowała 3.000 ton tych farb. Produkcja ich była kontynuowana przez Niemców aż do 1945 roku . 
Sława tych okolic wynikała głównie z Kopalni Złota położonej w Złotym Stoku. Obecnie jest tam, ciekawy kompleks muzealny, w którym znajduję się między innymi izba pamięci. To w niej spotkałam przykłady porcelany, której fabrykę dziś opisuję. Do tej pory zwykle natykałam się na słabej jakości obiekty z manufaktury  błotnickiej, tam zobaczyłam  przedmioty, które mnie zachwyciły. 

porcelana śląska
Najciekawsza wydała mi się, stojąca w głębi filiżanka z przykrywką do kakao a na niej ręcznie malowana panorama Złotego Stoku. Coś pięknego. Domyślam się, że cena też  niczego sobie, pewnie większa niż za Miśnię. Jest to obiekt unikatowy, którego nigdzie indziej nie spotkam.
porcelana błotnica

porcelana złoty stok

stara porcelana śląska

W swoich zbiorach nie posiadam niczego z Błotnicy ale posiadam namiastkę, dosłownie i przenośni,  jakiegoś naczynia a potwierdzeniem jest sygnatura  na spodzie. 

Jestem kolekcjonerem więc czasem nie chodzi o przedmiot, który nabywam ale raczej o sygnaturę której nie posiadam w swoich zbiorach.

źródło:  Wikipedia oraz

środa, 1 sierpnia 2018

WAKACYJNE ZDOBYCZE

    Wakacyjne wyjazdy to nie tylko odpoczynek ale również nowe miejsca do poszukiwań. Po drodze nad polskie morze nie ominęłam żadnego antykwariatu. W jednym z nich kupiłam filiżanki z drugiej połowy XIX wieku bez sygnatur. Odkąd mam większe doświadczenie w materii porcelanowej i bez problemu wyławiam  najstarsze jej egzemplarze, mam pokusę na zakup  nawet nie oznakowanych przedmiotów. Kryterium zakupu jest wtedy mój "nos". Zwykle w takich przypadkach  udaje mi się wynegocjować bardzo atrakcyjne ceny.
   Pierwsza filiżanka miała być Miśnią, jednak według mnie, z Miśnią ona nie ma nic wspólnego. Wysokie prawdopodobieństwo, że to śląski wyrób ewentualnie Berlin czy Czechy. Filiżanka jest bardzo duża i w bardzo ładnym stanie. Na razie jestem na etapie poszukiwania skąd może pochodzić. Charakterystyczne jest tu złocenie z zieloną lamówką, ponieważ wzór kwiatowy to typowy Śląsk. Na rynku wyroby śląskie są przeciętnych lotów jednak zdarzają  się zwłaszcza w muzeach takie egzemplarze, których nawet Miśnia by się nie powstydziła. W tamtym roku spotkałam w Złotym Stoku przepiękną filiżankę z Błotnicy za czterocyfrową kwotę w euro. Jak odszukam zdjęcia, to coś Wam popiszę na ten temat. Zwłaszcza, że w nietypowych okolicznościach stałam się posiadaczkę skrawka porcelanowego z sygnaturą tej manufaktury. 

porcelana śląska

miśnia porcelana
  Dwie kolejne filiżanki  niezbyt wysokich lotów są również zdobione ręcznie na porcelanie z dużą ilością spieków. Tym razem sprzedawca ustalił, że to Śląsk. Przychylam się do tej tezy, może być to mała fabryka porcelany powstała w 1857r w Sophienau (obecnie Jedlina Zdrój). Ostatnio Zofiówka u mnie była często wspominana. Na początku jej działalności miała dość specyficzne oznakowanie, które jest mało znane i często pomijane jako znak identyfikujący. Zwykle jak mam wątpliwości co do sygnatury staram się porównać przedmiot ze znanymi sobie obiektami, które często mogą mieć jakieś nawiązanie.
 Tu nasuwa się konkluzja im mniejszy obszar Waszych zainteresowań tym łatwiej przychodzi zapamiętanie pewnych szczegółów charakterystycznych dla danej grupy przedmiotów.

old porcelain

śląska porcelana
Mam nadzieję, że druga połowa wakacji będzie równie owocna zwłaszcza, że pojadę szlakiem wiedeńskiej porcelany.